Amarantus – wartości odżywcze i jak wykorzystać w kuchni

Amarantus – wartości odżywcze i jak wykorzystać w kuchni

Czy amarantus naprawdę jest takim superbohaterem wśród zbóż, jak twierdzi etykieta? Amarantus właściwości ma niezaprzeczalnie ciekawe, ale jak to wygląda w praktyce? Jeśli chcesz wprowadzić coś nowego do kuchni i nie dać się złapać na marketingowe slogany, jesteś w dobrym miejscu. Czytam etykiety za Ciebie i podpowiem, jak nie przepłacić za „zdrowie” w torebce z amarantusem.

Amarantus właściwości – fakty, nie mity

Amarantus (szarłat) to roślina, która nie jest prawdziwym zbożem, ale w sklepach ze zdrową żywnością znajdziesz go właśnie w tej kategorii. Skład? Przede wszystkim dużo białka – w 100 g suchego amarantusa jest około 14-16 g białka (analiza USDA). To więcej niż w ryżu czy kaszy jaglanej, ale mniej niż w soczewicy. Dla porównania: kasza jęczmienna ma ok. 10 g białka na 100 g. Amarantus wyróżnia się też wysoką zawartością błonnika (7 g/100 g), żelaza (7,6 mg/100 g) oraz magnezu (248 mg/100 g).

Na plus: amarantus nie zawiera glutenu, więc jest opcją dla osób na diecie bezglutenowej. Indeks glikemiczny nie jest bardzo wysoki – według danych University of Sydney IG gotowanego amarantusa to ok. 97, ale przez dużą zawartość błonnika i białka, po zmieszaniu z innymi składnikami, wpływ na cukier bywa łagodniejszy. Nie licz jednak, że amarantus sam z siebie „obniży cukier” – to mit.

Nie daj się nabrać na hasło „superfood” – amarantus to po prostu wartościowy dodatek, ale nie magiczny składnik. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) nie potwierdził żadnych cudownych właściwości zdrowotnych tej rośliny.

Jak wybierać amarantus w sklepie?

W Biedronce, Żabce czy sklepie ze zdrową żywnością najczęściej znajdziesz amarantus ekspandowany (dmuchany), ziarno oraz mąkę z amarantusa. Warto czytać etykiety, bo produkty potrafią się mocno różnić. Ziarno amarantusa to 100% szarłatu – tu nie ma filozofii. Ale już amarantus ekspandowany często zawiera dodatki: cukier, syrop glukozowy, czasem miód. Kaloryczność? Ziarno suche to ok. 370 kcal/100 g, ekspandowany – ok. 350 kcal/100 g, ale jeśli w składzie jest cukier, wartość energetyczna rośnie.

Sprawdzaj też, czy produkt jest rzeczywiście bezglutenowy. Jeśli na opakowaniu nie ma wyraźnej informacji o braku glutenu, produkt mógł mieć kontakt z innymi zbożami w trakcie produkcji. Uważaj na amarantusowe płatki śniadaniowe – często mają więcej cukru niż samych ziaren. Podobnie jak w przypadku gotowych płatków śniadaniowych, nie każdy produkt z napisem „fit” będzie dobrym wyborem.

Amarantus w kuchni – praktyczne pomysły

Nie masz pomysłu, jak użyć amarantusa? Ziarno gotuje się podobnie do kaszy – 15-20 minut w proporcji 1:2 (amarantus:woda), aż wchłonie płyn. Konsystencja? Lekko żelowa, trochę jak tapioka. To nie każdemu pasuje, ale świetnie sprawdza się jako zagęstnik do zup (np. krem z dyni), do warzywnych kotletów czy domowych batoników.

Amarantus ekspandowany możesz dodać do jogurtu, musli, posypać nim owsiankę lub zrobić domowe „kulki mocy” dla dzieci. Pamiętaj jednak, by nie przesadzać z ilością – ekspandowany jest bardzo lekki, więc łatwo wrzucić do miski pół paczki, a kalorie i tak się liczą. Dla maluchów lepiej nie używać ekspandowanego amarantusa jako głównego składnika posiłku – potraktuj go raczej jako urozmaicenie. Chcesz porównać z innymi „nietypowymi” dodatkami? Zajrzyj do artykułu o liofilizowanych owocach.

Mąka z amarantusa ma charakterystyczny, lekko orzechowy smak. Możesz dodać ją (do 20-30% masy) do ciasta na naleśniki, gofry czy chleby bezglutenowe. Samodzielnie jednak nie nadaje się do pieczenia – wypieki wychodzą twarde i zwarte. Łącz ją z innymi mąkami, np. owsianą (sprawdź co warto wiedzieć o owsie).

Czy amarantus nadaje się dla dzieci i alergików?

Amarantus jest naturalnie bezglutenowy, więc mogą go jeść osoby z celiakią lub nietolerancją glutenu – pod warunkiem, że produkt nie był zanieczyszczony. Dla dzieci? Ziarno amarantusa można wprowadzać do diety po 6. miesiącu życia, ale zawsze zaczynaj od małych ilości i obserwuj reakcję. Amarantus jest bogaty w żelazo, magnez oraz wapń, więc jako urozmaicenie diety sprawdzi się dobrze, ale nie powinien być jedynym źródłem tych składników.

Niektóre dzieci mogą mieć problem z trawieniem dużej ilości błonnika z amarantusa – dlatego nie zaczynaj od pełnej miski. Jeśli Twoje dziecko lubi kasze i zboża, amarantus możesz wprowadzić rotacyjnie, zamiennie z innymi produktami, jak kasza jęczmienna czy owsianka. Warto też pamiętać, że produkty ekspandowane (dmuchane) są łatwiejsze do pogryzienia, ale mają mniejszą wartość odżywczą niż gotowane ziarno.

Podsumowanie: amarantus bez tajemnic

Amarantus to ciekawe urozmaicenie codziennego menu, szczególnie jeśli szukasz źródła białka i żelaza bez glutenu. Jednak nie traktuj go jak magicznego składnika – nie zastąpi zróżnicowanej diety. Czytaj etykiety, wybieraj produkty bez dodatku cukru i traktuj amarantus jako dodatek, nie podstawę. Dzięki temu skorzystasz z jego zalet bez ryzyka rozczarowania.

Praktyczna wskazówka na zakupy

Przy następnym zakupie po prostu obróć opakowanie amarantusa i sprawdź listę składników – im krótsza, tym lepiej. Wybierz produkt bez dodatków, a w domu wykorzystaj go do zagęszczenia zupy, domowych batonów lub jako urozmaicenie śniadania. Proste, bez ściemy!